ciachoisztanga
Trener zdrowia & Dietetyk funkcjonalny
Pomagam odzyskać energię i kontrolę nad jelitami
Sylwetka bez niszczenia zdrowia
👇 Współpraca 1:1
Przestańmy się w końcu oszukiwać. Wygląd się liczy. Bezlitośnie i w każdych okolicznościach.
Twoja sylwetka to jedyny status społeczny na tym świecie, którego nie kupisz za pieniądze, nie dostaniesz od rodziców w spadku i nie weźmiesz w leasing na firmę. Twój kumpel nie pójdzie za Ciebie na trening, a Twoja dziewczyna nie zrobi za Ciebie diety.
Jeśli Twoje ciało jest zaniedbane – to nie jest kwestia „braku czasu”. To świadectwo tego, że jesteś niezdrowy i Twoja fizyczność wymaga natychmiastowej naprawy.
I nie jest to tylko moje zdanie. Naukowcy z University of Texas w Dallas udowodnili w badaniach, że ludzki mózg w ułamku sekundy dokonuje podświadomej oceny Twojego charakteru na podstawie kształtu ciała. Otłuszczone, zaniedbane sylwetki podświadomie kojarzą nam się z lenistwem i brakiem dbałości. Atletyczna budowa to sygnał dominacji, sprawności i samodyscypliny.
Twoje ciało mówi o Tobie wszystko, zanim otworzysz usta.
Zwolniło mi się dokładnie 1 MIEJSCE na kompleksowe prowadzenie.
Nie obiecuję, że będzie lekko. Obiecuję, że wyciągnę Cię z tego dołka i zbudujemy maszynę, która budzi respekt.
08/07/2026
Siła internetu 👊
Przed chwilą otrzymałem taką wiadomość od jednej z mieszkanek.💔
Na skrzyżowaniu w Dąbrowie Górniczej, w okolicy pasażu S1, stoi mężczyzna z kartonem, na którym napisał, że szuka pracy. Napisał również, że ma czwórkę dzieci i nie ma pieniędzy na opłacenie czynszu...
Nie znam jego historii. Nie wiem, co doprowadziło go do tego miejsca. Wiem jednak jedno jeśli ojciec decyduje się stanąć przy ruchliwym skrzyżowaniu z własnoręcznie napisanym kartonem i prosi nie o pieniądze, ale przede wszystkim o pracę, to znaczy, że znalazł się w naprawdę dramatycznej sytuacji.
Łatwo jest ocenić człowieka, mijając go przez kilka sekund na skrzyżowaniu. Znacznie trudniej zatrzymać się i zastanowić, co musiało wydarzyć się w jego życiu, że dziś stoi tam z kartonem w rękach i prosi nie o litość, lecz o pracę. Dziękuje, tym, którzy do mnie w jego sprawie napisali.
Szukamy dla tego Pana pracy. Uczciwej pracy. Takiej, która pozwoli mu wrócić do normalnego życia i zapewnić byt swoim dzieciom.
Jeśli prowadzisz firmę albo wiesz o miejscu, w którym potrzebny jest pracownik, odezwij się do mnie.
Jeżeli ktoś będzie przejeżdżał w tej okolicy, bardzo proszę o podejście do tego Pana i wzięcie od niego numeru telefonu. Mnie nie ma teraz na miejscu, ale gdy tylko będę miał z nim kontakt, postaram się zrobić wszystko, aby znaleźć dla niego zatrudnienie.
Proszę również o reakcje i podanie dalej tego wpisu. Być może właśnie dzięki temu uda się znaleźć człowieka, który wyciągnie do niego rękę. Czasem jedna oferta pracy potrafi zmienić życie całej rodziny.
Gdzie leży granica między zobowiązaniami sojuszniczymi a bezpośrednim bezpieczeństwem własnego kraju?
Informacje o kulisach przekazania systemów Patriot na Ukrainę wywołują olbrzymie emocje.
Niezależnie od sympatii politycznych, sprawa ta dotyka fundamentalnego problemu, który powinien niepokoić każdego obywatela: transparentności decyzji o kluczowym znaczeniu dla obrony Polski.
Przeniesienie tak zaawansowanych systemów obrony przeciwlotniczej poza granice kraju bez otwartej dyskusji parlamentarnej stawia przed nami trzy kluczowe pytania:
O suwerenność decyzyjną: W jakim stopniu strategiczne decyzje obronne średniej wielkości państwa, takiego jak Polska, są autonomiczne, a w jakim stają się elementem szerszej, globalnej rozgrywki mocarstw (w tym administracji USA czy struktur europejskich)?
O transparentność: Czy obywatele i ich reprezentanci w Sejmie nie powinni mieć pełnej jasności co do stanu naszych sił obronnych w tak napiętym momencie historycznym?
O realne gwarancje: Co państwo zyskuje w zamian za podjęcie tak gigantycznego ryzyka strategicznego i jak osłabienie własnej tarczy wpływa na potencjalne ryzyko eskalacji lub incydentów na naszym terytorium?
Obserwujemy właśnie brutalną, geopolityczną partię szachów. Zmiany personalne w USA (w tym polityka Donalda Trumpa) oraz dynamiczne ruchy wojsk amerykańskich w regionie (jak doniesienia z krajów bałtyckich) pokazują, że układ sił w Europie Środkowej jest redefiniowany.
W tej grze słabość komunikacyjna rządu lub uwikłanie w wewnętrzne spory natychmiast stawia nas na pozycji defensywnej.
Bezpieczeństwo narodowe to nie jest temat na
kampanię wyborczą ani walkę polsko-polską. To fundament, który wymaga twardej oceny faktów i procedur. Bez silnych mechanizmów kontroli i bezwzględnej ochrony własnych zasobów, ryzykujemy, że staniemy się wyłącznie wykonawcą cudzych strategii.
Zapraszam do merytorycznej dyskusji. Jak Waszym zdaniem Polska powinna balansować między pomocą sąsiadom a ochroną własnego nieba? Piszcie w komentarzach.
26 000 ZŁOTYCH ZA GODZINĘ PRACY.
Nie za miesiąc. Nie za tydzień. Za jedną, pojedynczą godzinę.
I nie mówimy tu o prywatnym sektorze, gdzie każdy może wyceniać swoje usługi nawet na milion, jeśli klient chce tyle zapłacić. Mówimy o publicznym, powiatowym szpitalu w kilkunastotysięcznym Mogilnie. Mówimy o pieniądzach z Twoich, moich i naszych podatków.
Jakby tego było mało, media donoszą o podejrzeniach ordynarnych wyłudzeń – wpisywaniu w dokumentację drogich zabiegów, podczas gdy pacjentom robiono te tańsze.
Jako przedsiębiorcy i ludzie, którzy codziennie walczą o płynność finansową, widzimy jeden schemat: nam bez przerwy podnosi się składki zdrowotne i podatki. Wmawia nam się, że to „dla dobra systemu”. A rzeczywistość? Te pieniądze wpadają w czarną dziurę.
Dolewanie wody do dziurawego wiadra nigdy nie naprawi problemu. Jeśli nie zrobimy bezwzględnego, głębokiego audytu publicznej służby zdrowia, zwiększanie nakładów zmieni tylko jedno: lekarz pod powiatowy szpital zamiast Porsche podjedzie nowym Ferrari. Sfinansowanym z Twoich składek.
A pacjent? Pacjent i tak postoi w tej samej kolejce.
Gdzie jest kres tego szaleństwa? Czy my, jako podatnicy, naprawdę mamy się na to godzić? Ja mówię głośne i wyraźne: NIE.
Co o tym sądzicie? Gdzie Waszym zdaniem leży granica? Piszcie w komentarzach.
04/07/2026
Nie wierzę w silną wolę.
Wierzę w codzienne wybory.
Każdego dnia stajesz przed tym samym pytaniem:
zrobić to, co łatwe — czy to, co cię buduje?
Talerz to tylko pretekst.
To nie chodzi o jedzenie.
To chodzi o to, kim się stajesz, kiedy nikt nie patrzy.
Silna wola to mit.
Charakter to nawyk.
Jeśli choć jedno zdanie z tego posta cię zatrzymało — zapisz go.
Wróci do ciebie dokładnie wtedy, kiedy będziesz go najbardziej potrzebować.
WSTAŃ. 🤍
26/06/2026
Sky is the limit. Nie interesują mnie ograniczenia, interesują mnie rozwiązania. Moim celem jest wyciągnięcie z Twojego organizmu jego najsilniejszej, najzdrowszej i najsprawniejszej wersji.
Większość procesów sylwetkowych opiera się na intuicji, zgadywaniu i powtarzalnych szablonach z internetu. Jako trener i dietetyk funkcjonalny działam zupełnie inaczej – pracuję wyłącznie na liczbach i faktach. Twoje wyniki badań medycznych, dokładne zapiski treningowe i codzienne parametry zdrowotne to dla mnie fundament. Nie zgaduję, co dla Ciebie zadziała. Szukam przyczyn, analizuję dane i wdrażam rozwiązania dopasowane bezpośrednio do biochemii Twojego ciała.
Jak wygląda współpraca ze mną? Prowadzę moich podopiecznych tylko i wyłącznie kompleksowo. Nie kupisz u mnie samego planu treningowego ani pojedynczej rozpiski. Działamy w autorskim systemie opieki hybrydowej, który łączy:
Celowany trening na siłowni: Indywidualnie dopasowany do Twojej biomechaniki, anatomii i celów.
Dietetykę funkcjonalną i elastyczne żywienie: Strategię układam pod Twoją biologię, a nie pod panujące mody. Nie mam jednego szablonu. Skutecznie prowadzę zarówno osoby na dietach wysokotłuszczowych (LCHF/Keto), jak i wegan. Dieta ma służyć Twojemu zdrowiu, wynikom i poziomowi energii – bez ideologii.
Regularne spotkania kontrolne i dietetyczne: Analizujemy postępy, samopoczucie oraz bieżące markery zdrowotne, aby stale optymalizować proces.
Dla kogo jest to miejsce? Dla osób, które mają dość półśrodków i chcą przejąć pełną kontrolę nad swoim ciałem, zdrowiem i wydajnością. Jeśli jesteś gotowy zaangażować się w proces, w którym decyzje podejmujemy na podstawie nauki, badań laboratoryjnych i twardych danych – jesteś we właściwym miejscu. Przesuńmy Twoje granice.
17/06/2026
Prawdziwa radość nie zawsze jest tam, gdzie jej szukamy.
Dla mnie od zawsze była w tym, żeby dawać ludziom coś więcej niż tylko produkt, usługę czy chwilę uwagi.
Była w edukowaniu.
W rozmowie.
W pomaganiu.
W dawaniu komuś choć odrobiny światła w trudniejszym dniu.
Z powodów zdrowotnych musiałem na jakiś czas się zatrzymać.
Ale dziś wracam tam, gdzie serce bije najmocniej.
Wracam na onkologię — tym razem z Panią Alicją — żeby dać trochę uśmiechu tym, którzy przechodzą przez wojnę, o której mało kto naprawdę wie.
Bo nie zawsze możemy zabrać komuś ból.
Ale czasem możemy sprawić, że przez chwilę będzie mu po prostu lżej.
I chyba nie ma nic piękniejszego niż widok zdrowiejącego dziecka, które z dumą uderza w dzwon.
W takich momentach człowiek wie, po co to wszystko.
09/06/2026
Nie musisz wyglądać jak z okładki magazynu, żeby wejść na siłownię.
Badania pokazują, że nawet 36% mężczyzn i blisko 65% kobiet rezygnuje z treningów z obawy przed oceną. W Wielkiej Brytanii 40% dorosłych unika aktywności fizycznej, bo uważa, że „nie wygląda wystarczająco dobrze”.
To nie są małe liczby — to realny problem.
A prawda? Większość ludzi na siłowni myśli wyłącznie o sobie. O własnym oddechu, własnym ciężarze, własnej technice. Psycholodzy nazywają to efektem reflektora — mamy wrażenie, że wszyscy na nas patrzą, podczas gdy każdy walczy ze swoim. Dokładnie tak samo jak Ty.
Ja osobiście potrafię się zamyślić i nawet jak mój wzrok patrzy na Ciebie to zaufaj mi mogę myśleć o wszystkim. np. o tym czy na ziemi kiedyś żyły orki i elfy, a Tolkiem był historykiem a nie pisarzem fantazy :D
Siłownia jest dla każdego:
🔹 Dla początkujących.
🔹 Dla tych po długiej przerwie.
🔹 Dla zestresowanych i tych, którzy w końcu postanowili coś zmienić.
🔹 Dla tych, którzy się wstydzą — może przede wszystkim dla nich.
Większość moich obecnych podopiecznych to już zaangażowani semi-sportowcy i jestem z nich naprawdę dumny. Ale wielu z nich zaczynało dokładnie od tego miejsca — od lęku, wstydu i przekonania: „ja tam nie pasuję”.
Pasujesz.
Trudno mi wskazać lepsze środowisko do poznania wartościowych ludzi niż siłownia. Ludzi, którzy czegoś od siebie wymagają, budują dyscyplinę i chcą być lepszą wersją siebie. A wielu z nas wciąż szuka takich właśnie ludzi gdzie indziej. Sam przez długi czas też tak robiłem — więc nie oceniam.
Ale jedno wiem na pewno:
Nie musisz być gotowy, żeby zacząć. Musisz zacząć, żeby kiedyś być gotowy.
Jeśli wciąż czekasz, aż będziesz „wystarczająco fit” — zapisz ten post i wróć tu jutro. Tylko tym razem z torbą. 🎒
Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia mamy :)))
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Skontaktuj się z firmę
Telefon
Strona Internetowa
Adres
Szczecin
