HairQarolina Poznań
Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od HairQarolina Poznań, Salon fryzjerski, Ulica Taczaka 13/8, Poznań, Poznan.
Każda nowa opinia po szkoleniu wywołuje u mnie dokładnie taką reakcję. 🥹💃
Ogromnie cieszy mnie to, że wiedza, którą przekazuję, jest zrozumiała i przede wszystkim pomaga w codziennej pracy.
Mam też poczucie, że kolorymetria i chemia fryzjerska przez lata były trochę traktowane po macoszemu. Wszyscy świetnie uczyliśmy się technik, ale mimo to wiele problemów przy koloryzacjach nadal się powtarzało.
I właśnie po to powstało moje szkolenie, żeby pokazać nie tylko jak, ale przede wszystkim dlaczego coś działa… albo dlaczego nie działa. Żeby zrozumieć procesy zachodzące podczas koloryzacji, a nie pracować wyłącznie na schematach. Wierzę, że kiedy rozumiesz chemię stojącą za kolorem, podejmujesz lepsze decyzje i popełniasz mniej błędów.
Mam nadzieję, że dzięki tej wiedzy takich problemów będzie po prostu coraz mniej. ❤️
Mentalnie nadal mam jakieś 23 lata i wydaje mi się, że jestem jedną z nich… a potem przypominam sobie, że botoks już puszcza i czas się zapisać na kolejną wizytę. 😂 Całe szczęście, że w zespole mamy młode, zdolne fryzjerki, dzięki którym jestem jeszcze w miarę na bieżąco.
„Toner chwycił za mocno.”
Ale przecież wszystko się zgadzało. Włosy były żółte, więc nakładasz fiolet. Gdzie więc jest problem?
Im bardziej porowate włosy, tym szybciej i mocniej przyjmują pigment. W efekcie zamiast pięknego, czystego blondu pojawia się przygaszenie, szarość, a czasem nawet fioletowy lub khaki odcień.
Dlatego nie patrzę tylko na to, jaki podkład rozjaśniania widzę. Analizuję również porowatość poszczególnych partii włosów i staram się ją możliwie ustabilizować przed tonowaniem.
Dopiero wtedy dobieram ilość pigmentów.
Kolorymetria to nie tylko koło kolorów. To również zrozumienie, że każdy fragment włosów może zachowywać się inaczej. 🤍
Kolor to nie tylko „żółty”, „beżowy” czy „chłodny”.
To jednocześnie matematyka, fizyka i chemia.
Matematyka, bo liczy się ilość i proporcje pigmentów.
Fizyka, bo sposób odbicia światła wpływa na to, jak postrzegamy kolor.
Chemia, bo za wszystkim stoją reakcje utleniania, pH i budowa pigmentów.
Dlatego analizując kolor, patrzymy nie tylko na ton, ale również na jego chromę (nasycenie) oraz poziom jasności.
Dopiero połączenie tych trzech elementów tworzy kolor, który widzimy na włosach. I właśnie dlatego dwa blondy mogą wydawać się całkowicie różne, mimo że ich odcień znajduje się praktycznie w tym samym miejscu koła kolorów.
Dzisiaj podzielę się z Wami moją pielęgnacją włosów. 🤍
Zaczynam od szamponu Luxus 4 Control Sebum. Używam go już czwarty, a może nawet piąty rok i jest to jeden z niewielu produktów, do których regularnie wracam. Dzięki niemu przeszłam z mycia włosów praktycznie codziennie do mycia około dwa razy w tygodniu. To uczucie „oddychającej” skóry głowy, którego nie dawał mi żaden inny szampon, szczególnie te mocno pielęgnacyjne.
Następnie nakładam odżywkę Redken Acidic Color Gloss. To produkt o bardzo niskim pH, około 3, dlatego świetnie sprawdza się do wygładzenia i obkurczenia łuski włosa. Dzięki temu włosy są bardziej błyszczące, gładsze i mniej podatne na utratę koloru, ale nie używam jej co mycie.
Po myciu używam termoochrony do 230 stopni Redken Acidic Color Gloss, a na końce nakładam olejek z tej samej serii. To moje ulubione połączenie, gdy zależy mi na maksymalnym wygładzeniu, połysku i termicznej ochronie włosów.
A ponieważ tym razem nie miałam przy sobie żadnego sprzętu do stylizacji!! zawinęłam włosy na skarpetki 🧦 Efekt? Miękkie, naturalne fale bez lokówki i bez użycia wysokiej temperatury. ✨
Jeżeli chcesz tutorial krok po kroku, jak zrobić takie fale na skarpety, daj znać w komentarzu😍
Airtouch nie jest wyjątkowy dlatego, że używa się w nim suszarki. Jest wyjątkowy dlatego, że opiera się na precyzji.
To właśnie detale decydują o efekcie. A kiedy je zrozumiesz, airtouch można wykonać jednocześnie szybko i bardzo dokładnie.
Dlatego z dystansem podchodzę do metod przedstawianych jako „szybszy airtouch”, „Comb Touch” itd. Skracanie techniki i bardziej niechlujne oddzielanie pasm często oznaczają pominięcie elementów, które odpowiadają za charakterystyczny, powtarzalny efekt tej metody.
Dobrze wykonanego airtoucha po prostu nie da się podrobić. Trochę jak z torebką Chanel, można stworzyć coś podobnego, ale oryginał zawsze będzie miał coś, czego nie da się skopiować.
Przez lata powtarzano, że przed koloryzacją nie powinno się myć włosów, bo sebum ochroni je przed działaniem rozjaśniacza.
Problem w tym, że po kilku dniach na włosach znajduje się już nie tylko sebum, ale również kurz, spaliny, zanieczyszczenia i pozostałości kosmetyków.
Im więcej takich warstw na włosach, tym więcej zmiennych podczas koloryzacji i mniej przewidywalny efekt.
Tak, niewielka ilość sebum może zwiększać komfort skóry głowy przy rozjaśnianiu od nasady. Ale dziś mamy również blokery skóry głowy, które robią to w bardziej kontrolowany sposób.
Z moich obserwacji wynika, że bardzo tłuste włosy częściej rozjaśniają się mniej równomiernie i zostawiają cięższy podkład do tonowania.
A jakie są Wasze doświadczenia? 👇
Dlaczego otwierają się folie przy technice airtouch?❌
Jeżeli podczas wydmuchiwania ciągle otwierają Ci się folie, problemem może być nie sposób składania folii, a kąt wydmuchiwania włosów.
Przy kącie około 90°:
-Powietrze kieruje włosy w taki sposób, że zaczynają one wypychać folię od środka.
-Folia otwiera się, przesuwa i utrudnia dalszą pracę.
Zmiana kąta na około 120-130°:
-Sprawia, że wydmuchane włosy układają się bardziej płasko na folii poniżej.
-Dzięki temu nie wypierają folii i całość pozostaje stabilna.
To drobny szczegół, który potrafi całkowicie zmienić komfort pracy i ograniczyć jeden z najczęstszych problemów podczas wykonywania Airtoucha.
Czasami nie trzeba zmieniać techniki wydmuchiwania. Wystarczy zmienić kąt.
Skoro już wiesz, że metale mogą odkładać się na włosach, to musisz wiedzieć jeszcze jedno.
Metale nie tylko wpływają na kolor i połysk włosów. Mogą również reagować z oksydantem podczas koloryzacji i rozjaśniania.
Nadtlenek wodoru zawarty w oksydancie bardzo chętnie wchodzi w reakcje z metalami, przez co część jego potencjału jest zużywana nie tam, gdzie powinna. W efekcie rozjaśniacz może pracować mniej przewidywalnie, mocniej się nagrzewać, a kolor może wyjść inaczej, niż zakładaliśmy.
Właśnie dlatego coraz więcej fryzjerów wykonuje chelatowanie przed koloryzacją. Chelatory, które zobaczysz na filmiku, wiążą metale i pomagają usunąć je z włosów, dzięki czemu proces chemiczny przebiega bardziej stabilnie i przewidywalnie.
To nie jest magiczny zabieg. To po prostu usunięcie czynnika, który może zaburzać pracę oksydantu.
Chelatowanie włosów to nie wymysł fryzjerów ani kolejny modny trend.
Metale takie jak miedź, żelazo czy mangan naprawdę mogą odkładać się na włosach podczas mycia. Nie zobaczysz ich gołym okiem, ale z czasem potrafią sprawić, że włosy stają się matowe, kolor traci czystość, blond wpada w zieleń lub szarość, a koloryzacje stają się mniej przewidywalne.
Chelatowanie działa jak magnes na metale. Specjalne składniki, np. EDTA, przyłączają je do siebie i pomagają usunąć z włosa podczas mycia.
Dlatego po chelatowaniu włosy często odzyskują blask, a kolor wygląda czyściej i świeżej. Nie dlatego, że coś zostało dodane do włosa, ale dlatego, że usunięto z niego osady, które nagromadziły się przez miesiące lub nawet lata.
To nie marketing. To chemia, która zachodzi na włosach każdego dnia.
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Telefon
Strona Internetowa
Adres
Ulica Taczaka 13/8, Poznań
Poznan
61-819
Godziny Otwarcia
| Wtorek | 10:00 - 21:00 |
| Środa | 10:00 - 21:00 |
| Czwartek | 10:00 - 21:00 |
| Piątek | 10:00 - 21:00 |
| Sobota | 09:00 - 16:00 |
